Komisarz, czy obecny prezydent?

Gazeta Dziennika Zachodniego napisała korzystając z wiarygodnych źródeł, że wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk po Nowym Roku złoży pismo na biurko premiera Donalda Tuska o odwołanie Grzegorza Osyry z funkcji prezydenta. Zarzuty, jakie wysuwa wicewojewoda Adam Matusiewicz, to: łamanie prawa oraz brak reakcji na upomnienia organów nadzorczych Regionalnej Izby Obrachunkowej i wojewody.

Radni nie pozwolili zaciągnąć kredytu, mało tego potrafili się zjednoczyć i zagłosować na ostatniej sesji, opowiadając się wspólnie za oszczędnościami, zdołali wygospodarować oszczędności aby dać wcześniej zaplanowane podwyżki dla nauczycieli i oświaty. Zastanawiające jest dlaczego część radnych lewicy nie była na tak ważnym głosowaniu, a może dlatego, że jeśli jest się opluwanym przez własnego włodarza, na którego głosuje się w wyborach, trudno potem wspierać go w dalszym zadłużaniu miasta. Uważam, że każda szanowana rodzina, lub przedsiębiorca w czasach kryzysu w pierwszej kolejności zrobiłby cięcia wydatków i pewne inwestycje odłożyłby na lepszą koniunkturę. Ale prezydent Mysłowic obrał inną taktykę. Łatwo zaciągnąć kredyt ale trudniej go spłacić, jeśli nie ma nowych miejsc pracy.

Panie prezydencie, ostatnie bilbordy z Pana twarzą miały przyciągnąć nowych inwestorów, o których jednak nic nie słychać. A może te bilbordy miały przypomnieć wyborcom, że chce Pan reelekcji na kolejną kadencję. Gazeta Życie Mysłowic, której brakuje obiektywizmu, wprowadza ludzi w błąd, pisząc, że za wszystko winni są radni, którzy nie chcą współpracować z prezydentem. Chciałbym przypomnieć, że przez pierwsze dwa lata drugiej kadencji prezydenta , radni głosowali wspólnie za projektami prezydenta ale zasługi przypisywał sobie prezydent, zapominając, że bez zgody radnych wiele projektów nie zostałoby zrealizowanych. Prawdą jest, że współpraca się skończyła. Życzę naszym reprezentantom, aby doszli do porozumienia i zachowali zdrowy rozsądek, pragnę przypomnieć że pracujecie na naszą przyszłość. Czekamy, co zrobi premier rządu ?

Share Button

Dramat SARY z happy endem w Mysłowicach- a co z innymi zwierzakami ?

Gazeta lokalna „Życie Mysłowic” opisała dramat Pani Katarzyny Kamińska-Rzepka właścicielki psa rasy „owczarek niemiecki”, który został skradziony spod supermarketu Real w Mysłowicach. Z moich obserwacji oraz natychmiastowej reakcji na zdarzenie, jakie spotkało tę Panią ogarnia mnie wielkie oburzenie na sprawcę, który dopuścił się kradzieży a zarazem też na właścicielkę.

Biorąc psa na spacer nie idę z nim na zakupy, chyba że jest cały czas przy mojej nodze i nie spuszczam go z oczu. A jeśli już nie ma innego wyjścia, to zostawiam zwierzę pod opieką osoby znajomej lub kogoś z rodziny i wtedy spokojnie robię zakupy. Nie wspomnę już o tym, że zostawienie chorego psa,wymagającego szczególnej uwagi było ze strony właścicielki nieodpowiedzialne.

Często spotykam zwierzaki przywiązane przed sklepami do koszyków , barierek itp. Pieski trzęsą się z zimna, są wystraszone, nieufne, a czasami nawet agresywne w stosunku do innych zwierząt i ludzi. Przecież pozostawiony w ten sposób zwierzak, bez obecności osoby mu znajomej, traci poczucie bezpieczeństwa i zwyczajnie przeżywa traumę! Niestety, nie każdy psiak ma świadomość, że to „tylko na chwilę”, że ukochany opiekun wróci. Zwykle wraca, ale często jest za późno…

Moi mili państwo, czy brak Wam wyobraźni, czy nikt Was nie nauczył, jak być odpowiedzialnym? Powinniście się wstydzić za tak bezmyślne traktowanie zwierząt! Przecież wiemy wszyscy, co się dzieje wokół nas – słyszymy i czytamy w prasie o kradzieżach psów, o ich zabijaniu przez bezdomnych, znane są przypadki wyłapywania zwierząt domowych i sprzedawania ich do chińskich knajp (!?!).

Przywiązałbym niejednego właściciela czworonoga, zostawiając go przed supermarketem na dłuuugi czas zakupów, najchętniej na kilkustopniowym mrozie, nawet bez ciepłej kurtki (bo jeśli myślicie, że zwierzę nie marznie, „bo ma sierść”, to jesteście w błędzie!) – może wtedy taki „dobry człowiek” by zrozumiał, jak czuje się zwierzak… Szanujmy swoich zwierzęcych przyjaciół , wszak: „…sposób, w jaki ludzie traktują zwierzęta świadczy o ich człowieczeństwie”.
Sprawcy kradzieży grozi do pięciu lat, a właścicielce zaproponowałbym pracę przez miesiąc w naszym Mysłowickim Schronisku dla zwierząt, za bezmyślność w opiekowaniu się swoim pupilem. Pozdrawiam wszystkich odpowiedzialnych właścicieli zwierzaków.

Share Button

ŚMIERDZĄCA SPRAWA

Chcę zwrócić uwagę wszystkim właścicielom czworonogów, że ich obowiązkiem jest posiadanie przy sobie woreczka oraz posprzątanie po swoich pupilach. Nie wykonanie tej czynności grozi mandatem 50 złotych.

Tylko problem w tym, że władze miasta Mysłowice umywają ręce od rozmieszczenia na każdej ulicy koszy na odchody, mało tego pracownicy magistratu poinformowali mnie, iż miasto nie ma takiego obowiązku (?!).

Więc pytanie zadać muszę, czy tą śmierdzącą kupe należy zanieść do Urzędu Miasta i złożyć w jednym z ich biurowych koszy? (bo tam ich nie brak). Drodzy Urzędnicy! Musicie wiedzieć, że właściciele czworonogów mają obowiązki, ale też mają swoje prawa więc niech Strażnicy Miejscy nie wystawiają mandatów, skoro czworonóg wypróżnił się w miejscu, w którym nie znajdował się tzw. psi pakiet.
Chciałbym aby w każdej dzielnicy były wyznaczone wybiegi dla czworonogów a na każdej ulicy co 200m stał kosz na odchody.

Share Button

GOSPODARCZO – czy napewno ?

Kanalizacja pomału dobiega do końca, czy na pewno? RPWiK Mysłowice przejmuje sieć wodociągów po RPWiK Katowice od 1stycznia 2010roku, a tu się okazuje, że część mieszkańców ul. Moniuszki nie będzie podłączonych do nowej sieci ponieważ nie umieszczono ich na planach.Ot, planowanie nie jest najlepszą domeną projektantów. W naszym mieście drogi mamy w katastrofalnym stanie, jako kierowca co roku naprawiam zawieszenie własnego samochodu. Pytanie: gdzie te nowe nawierzchnie asfaltowe, chodniki, a mało tego, przecież miał być też basen?! Miało być tak pięknie… Sprzedane tereny w dzielnicy Brzęczkowice i co? „Kasa” była i się straciła, a co zostało zrobione, widać gołym okiem. Kto rozliczy gospodarza miasta? Za rok zrobią to na pewno wyborcy! „Bójta się” samorządowcy 🙂

Share Button

PAT

No Cóż… Mamy w naszym mieście Mysłowice „sytuację patową”. Pieniędzy brak: w budżecie, na oświatę i wydatki bieżące. Rada Miasta blokuje Prezydenta, który chcę zaciągnąć kredyt na pokrycie dziury budżetowej, a który my wszyscy mieszkańcy w przyszłości będziemy spłacać.

Rzecz jasna. Mamy kolejną aferę, przyczyną – niezgoda pomiędzy Prezydentem a Radnymi. Pojawiły się chwyty poniżej pasa, przerzucanie się odpowiedzialnością za stan rzeczy. Pytanie brzmi: Jak wyjść z tego problemu? Zbliża się kampania wyborów prezydenckich oraz samorządowych, a każdy z samorządowców chce reelekcji.

„Wojenka” billboardowa trwa! W całym mieście porozwieszane plakaty z twarzą Prezydenta dla przyciągnięcia inwestorów, tylko Panie Grzegorzu, dlaczego brak na nich informacji o tym, co rzeczywiście chce pan sprzedać? Dobrze się wydaje pieniądze z kieszeni podatnika, aby reklamować własną osobę, ale skąd wziąć oszczędności? Zadajmy sobie pytanie…
Chciałbym aby władza mogła się porozumieć co do budżetu a nie myśleć już o wyborach i robić sobie pod górkę. Zaproponował bym uczestnictwo w szkoleniu na temat negocjacji.

Share Button